Rok temu spędziliśmy weekend w popularnym ośrodku wypoczynkowym. Miało być cudownie – natura, cisza, odpoczynek. Rzeczywistość? Parking pełen samochodów, głośni sąsiedzi za ścianą, Wi-Fi mocniejsze niż w biurze.
Wróciliśmy bardziej zmęczeni niż przed wyjazdem. I wtedy zrozumieliśmy – nie jesteśmy sami. Wielu ludzi szuka tego samego: prawdziwej ciszy, przestrzeni, gdzie można po prostu być.
Bo chcieliśmy połączyć dwie rzeczy: autentyczne doświadczenie natury i komfort, który pozwala naprawdę odpocząć. Nie musisz być survivalowcem, żeby docenić las o świcie. Nie musisz spać na zimno, żeby poczuć bliskość przyrody.
Nasze domki stoją w miejscach, które sami wybraliśmy po długich poszukiwaniach. Miejscach, gdzie cisza nie jest reklamowym hasłem, ale rzeczywistością.
Nie budujemy osiedli. Każdy domek jest na tyle oddalony od innych, że nie spotkasz się z sąsiadami, jeśli nie będziesz chciał. Nie organizujemy eventów ani animacji. Jesteśmy przekonani, że najlepszą rozrywką jest obserwowanie, jak dzień przechodzi w noc nad lasem.
Dbamy o każdy detal – od jakości łóżek po sposób, w jaki światło wpada przez okna. Wszystko po to, żebyś mógł się wyłączyć i po prostu istnieć.
„Nie chcemy być największym glampingiem w Polsce. Chcemy być tym, do którego wracasz, bo pamiętasz, jak tam się czułeś."
Nasze domki znajdują się w różnych zakątkach polskich lasów. Niektóre nad strumieniami, inne na wzgórzach. Wszystkie łączy jedno – są z dala od dróg, turystycznych szlaków i miejskiego zgiełku.
Współpracujemy z lokalnymi społecznościami, szanujemy przyrodę i staramy się zostawiać jak najmniejszy ślad. To nie są miejsca „w środku lasu" – to miejsca, które stanowią część lasu.